wtorek, 19 czerwca 2012

nicość

Hej!
Ale gorąco. W klasach jest taaaka duchota, że masakra...  Ale jeszcze tylko 9 dni i wakacje <3 Z jednej strony się cieszę, ale z drugiej nie... Bo strasznie głupio rozstawać się z klasą...  Będę tęsknić... I wgl znooowuuu nowa klasa i wgl. Nie lubię pożegnań :'(
Wgl ten weekend mam taaaak zapchany i męczący, że ja zupełnie nie wiem jak wstanę w poniedziałek do szkoły... Bo w piątek po lekcjach jadę do parku Sowińskiego na 6 godzin na próbę do koncertu, a od razu po próbie jadę na imprezę (urodziny) Natalki. I nie wiem o której się kończy, bo "jak wszyscy wyjdą" i nie wiem czy będę u niej nocować itp. Ale raczej nie bo rano w sobotę idę na zajęcia. Ale po urodzinach Natalki nocuje u mnie Marysia, bo mieszka daleko. W sobotę na 9:00 pewnie zajęcia, a po zajęciach na 14:00 na spotkanie klasowe z ludźmi z podstawówki. Oooohhhh. I też nie wiem o której wrócę do domu. A w niedziele od 9:00 rano do 18:00 mamy próby w parku Sowińskiego i o 19:00 pokaz (Jackson's fans). I potem do domu wreszcie. Więc ja sobie na serio życzę powodzenia w poniedziałek -.-
To chyba byłoby na tyle. Lecę. papapap :*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz