Hej! Sorki , ze tak rzadko piszę, ale teraz te wszystkie poprawiania ocen itp -.-ooohhhh!!! Ja już myślę tylko i wyłącznie o wakacjach i o obozie <33333 jejuuuuu. Nie mogę się doczekać <3 kocham te obozy :)
W każdym razie nadal jestem chora ale już jest troooszeeeczke lepiej. Dzisiaj po szkole poszłam biegać :) teraz mnie tak nogi bolą... I zrobiłam sobie notatki z 3 (z 8) tematów z biologii, ale na szczęście klasówka dopiero we wtorek.
A jutro dzień dziecka <333 W szkole nie mamy żadnych lekcji ale i tak trzeba przyjść bo jest jakiś dzień sportu i chłopcy z każdej klasy grają (nawet nie wiem w co O.o) i każda klasa ma przydzielony jeden kraj. Mamy zrobić plakaty, flagi, ubrać się w kolory flagi i jakieś jedzenie przygotować typowe dla tego kraju. My mamy Francję <333 uwielbiam Francję. Strasznie bym chciała pojechać do Paryża.
To chyba tyle...
PS sorki że nie wstawiam zdjęć, ale nie mam wgl czasu... ale jak tylko będę miała chwilę to obiecuję, że porobię jakieś zdjecia i może OOTD. Co wolicie?
paaaaaa :* <3
czwartek, 31 maja 2012
wtorek, 29 maja 2012
Jestem :P
Sorki że nie pisałam, ale jak wiecie, byłam na wyjeździe. No i było suuuuuuuuuuuuuuuuper <333333 Strasznie szkoda że tak krótko to wszystko trwało ;( Tęsknię strasznie już za wszystkimi... Ale NIESTETY trzeba wrócić do rzeczywistości :(((
Ale trochę wam powiem jak było. Przyjechaliśmy w czwartek ok 14:00. Obiady jedliśmy w szkolnej stołówce, więc jak się domyślacie dużo to ja tam nie jadłam. Na obiad jadłam codziennie tylko trochę zupy. Mieliśmy pierwszego dnia chyba ok 4 godz zajęć. Taniec i wokal. Drugiego dnia 4 rano, obiad i 4 po obiedzie do wieczora. A ostatniego dnia mieliśmy 4 godz zajęć w gimnazjum, pokaz w parku Jordana, obiad, ok 4 godz zajęć w teatrze, a potem występ w teatrze. Kadra była z nas wszystkich bardzo dumna i podobno wyszło świetnie :D Wyjechaliśmy do Warszawy ok 20:30, o 23:30 pojechaliśmy do McDonald'a :P hehehhe :D. A w Warszawie byliśmy ok 2:00 w nocy -.- Byłam tak śpiąca w niedziele na zajęciach.
No i ogólnie rozchorowałam się pierwszej nocy Krakowa... I do teraz jestem chora... Wczoraj nie byłam w szkole, dzisiaj musiałam iść a jutro zobaczę jak będę się czuła... Sorry że nie wstawiam zdjęć, ale jakoś nie mam żadnych, a w Krakowie nie robiłam, bo jak wdzieliście zuuuupełnie nie miałam czasu...
Lecę...
Moze jeszcze dzisiaj coś napiszę. Ale nie wiem... i nie mam pomysłu o czym pisać...
A nie! Jeszcze za chwilkę wstawię zjęcie kostiumu który straaaaasznie mi się spodobał :)
paaaaaaaaaa :*
Ale trochę wam powiem jak było. Przyjechaliśmy w czwartek ok 14:00. Obiady jedliśmy w szkolnej stołówce, więc jak się domyślacie dużo to ja tam nie jadłam. Na obiad jadłam codziennie tylko trochę zupy. Mieliśmy pierwszego dnia chyba ok 4 godz zajęć. Taniec i wokal. Drugiego dnia 4 rano, obiad i 4 po obiedzie do wieczora. A ostatniego dnia mieliśmy 4 godz zajęć w gimnazjum, pokaz w parku Jordana, obiad, ok 4 godz zajęć w teatrze, a potem występ w teatrze. Kadra była z nas wszystkich bardzo dumna i podobno wyszło świetnie :D Wyjechaliśmy do Warszawy ok 20:30, o 23:30 pojechaliśmy do McDonald'a :P hehehhe :D. A w Warszawie byliśmy ok 2:00 w nocy -.- Byłam tak śpiąca w niedziele na zajęciach.
No i ogólnie rozchorowałam się pierwszej nocy Krakowa... I do teraz jestem chora... Wczoraj nie byłam w szkole, dzisiaj musiałam iść a jutro zobaczę jak będę się czuła... Sorry że nie wstawiam zdjęć, ale jakoś nie mam żadnych, a w Krakowie nie robiłam, bo jak wdzieliście zuuuupełnie nie miałam czasu...
Lecę...
Moze jeszcze dzisiaj coś napiszę. Ale nie wiem... i nie mam pomysłu o czym pisać...
A nie! Jeszcze za chwilkę wstawię zjęcie kostiumu który straaaaasznie mi się spodobał :)
paaaaaaaaaa :*
poniedziałek, 21 maja 2012
Wyjazd
Heja! Sorki że dawno nie pisałam. Szczerze to nie mam żadnego konkretnego powodu dlaczego, ale jakoś tak wyszło... W czwartek byłam na nocowaniu u koleżanki, w piątek była impreza urodzinowa mojej siostry, w sobotę odsypiałam dwa wcześniejsze dni a wieczorem "noc muzeów", a w niedziele jakoś byłam strasznie zmęczona po zajęciach i wieczorem miałam "Prawo Agaty" <333 Mam nadzieje że ta przerwa nie wpłynie na wasze czytanie mojego bloga :P ale cieszę się, bo widzę, że jest was coraz więcej <3333 dziękujeeeeeeee bardzo :*
A teraz do rzeczy. Pewnie nie wiecie, ale dzisiaj szkoła jutro szkoła a od środy nie :))) W środę będę odpoczywać sobie (zaraz powiem czemu), a w czwartek jadę na 3 dni na warsztaty musicalowe w Krakowie :))) <3 <3 <3 jupiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii :D niemogę się doczekać. Ale niestety wyjazd ten jest kosztem tego, że nie jadę na wycieczkę szkolną z moją klasą :'( smutno mi trochę... Ale na moje nieszczęście terminy się pokryły. I jeszcze moja koleżanka z klasy mówi, że szkoda, bo beze mnie będzie tak nudno itp. I wgl ostatnio powiedziała mi taką niby błahą ale baaaardzo miłą rzecz. Mianowicie, że odkąd doszłam do klasy (od 2 gim) zrobiło się jakoś mniej nudno, że klasa się bardziej zespoiła (jeśli można tak powiedzieć :P). Nadal są grupki, ale że ja chodzę z jednej do drugiej bo większość osób lubię, to tak jakoś niektórzy są mniej odlegli od siebie. Nie wiem czy rozumiecie... :P Ale mam nadzieje że tak. A więc dziękuję Madziu <333
I straaaaaasznie się cieszę na ten wyjazd. Tylko taka średnia pogoda, bo w okolicach 20 stopni... Ale co tam :))) I jeszcze jedna rzecz. Pewnie coś napiszę jeszcze przed wyjazdem, ale nie wiem czy w Krakowie będę pisać, bo nie wiem czy będę miała czas i czy będę miała o czym.
W każdym razie paaaaaaaaa :* i zachęcam do komentowania :)
PS Ale suuuuper że was tyle jest :))) <333333
A teraz do rzeczy. Pewnie nie wiecie, ale dzisiaj szkoła jutro szkoła a od środy nie :))) W środę będę odpoczywać sobie (zaraz powiem czemu), a w czwartek jadę na 3 dni na warsztaty musicalowe w Krakowie :))) <3 <3 <3 jupiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii :D niemogę się doczekać. Ale niestety wyjazd ten jest kosztem tego, że nie jadę na wycieczkę szkolną z moją klasą :'( smutno mi trochę... Ale na moje nieszczęście terminy się pokryły. I jeszcze moja koleżanka z klasy mówi, że szkoda, bo beze mnie będzie tak nudno itp. I wgl ostatnio powiedziała mi taką niby błahą ale baaaardzo miłą rzecz. Mianowicie, że odkąd doszłam do klasy (od 2 gim) zrobiło się jakoś mniej nudno, że klasa się bardziej zespoiła (jeśli można tak powiedzieć :P). Nadal są grupki, ale że ja chodzę z jednej do drugiej bo większość osób lubię, to tak jakoś niektórzy są mniej odlegli od siebie. Nie wiem czy rozumiecie... :P Ale mam nadzieje że tak. A więc dziękuję Madziu <333
I straaaaaasznie się cieszę na ten wyjazd. Tylko taka średnia pogoda, bo w okolicach 20 stopni... Ale co tam :))) I jeszcze jedna rzecz. Pewnie coś napiszę jeszcze przed wyjazdem, ale nie wiem czy w Krakowie będę pisać, bo nie wiem czy będę miała czas i czy będę miała o czym.
W każdym razie paaaaaaaaa :* i zachęcam do komentowania :)
PS Ale suuuuper że was tyle jest :))) <333333
wtorek, 15 maja 2012
400
WOW :) weszłam na bloga i patrzę, a tu 400 wyświetleń <3 dziękuję :) i widzę że wejścia na bloga są średnio 10/15 na dzień :D suuuuuper <33333 dziękuję :* jeszcze komentujcie :)
poniedziałek, 14 maja 2012
deszczowy dzień
Siema :P wiem że sobota już była ale nie wyrobiłam się z pisaniem postów :( a więc teraz pokażę wam kilka zdjęć które zrobiłam na spacerze z moim pieskiem Bojką :)
to pyyyszna kawa, którą kupiłam sobie chyba wczoraj :) jest to kawa z kawałkami czekolady milka <3 jest na prawdę super ale po wsypaniu całej saszetki (zajęła ok pół tej filiżanki) do tak małego kubeczka trochę mnie zemdliło :P ale następnym razem zrobię w większym :)
I to by było na tyle :) bo jest u mnie Marysia <3 i jest 00:00 a więc chyba czas skończyć pisanie na blogu :P niestety nie porobiłyśmy sobie zdjęć bo komyś nie chciało się nieść lustrzanki (Marysiu) :P ale było super.
I byłyśmy w parku linowym :D
paaaaaaaaaaaaa <3
zakupki
Hej :) Jak mówiłam że może pojadę na zakupy to pojechałam :) Było fajnie bo nie dużo chodziłam a kupiłam to co było mi teraz potrzebne. Ale tak czy siak potrzebuję jeszcze paru rzeczy ale to przy najbliższej okazji ;)
Moje torby :P
<reserved>

<reserved>
<house>
<house>
<house>
I to byłoby na tyle. Kupiłam sobie jeszcze skarpetki i to tyle :)
Byłam jeszcze potem w IKEA coś zjeść i jadłam pysznego łososia w sosie tamtejszym z brokułami i do tego frytki :P pyyyyyyyyyycha <3
papa :*
Moje torby :P
A oto co sobie kupiłam:
<reserved>
<reserved>
<reserved>
<house>
<house>
<house>
I to byłoby na tyle. Kupiłam sobie jeszcze skarpetki i to tyle :)
Byłam jeszcze potem w IKEA coś zjeść i jadłam pysznego łososia w sosie tamtejszym z brokułami i do tego frytki :P pyyyyyyyyyycha <3
papa :*
piątek, 11 maja 2012
sick :(
Hejjjj! Jestem chora :( przepraszam że dawno nie pisałam... I sorki, ale nie dodam dzisiaj zdjęć, bo jestem chora i wyglądam masakrycznie. Ale już lepiej się czuję na szczęście :)
Może jutro zrobię OOTD albo w niedziele, ale to nie jestem jeszcze pewna... Ale może jutro pójdę na zakupy <3 wtedy wstawię zdjecia z tego co sobie kupiłam :)
Ooooo! A to nie wiem czy znacie. Ale ja to uuuuuwielbiałam jak byłam mała :D to taka rurka plastikowa dłuuuga (tu jest obcięta) a w środku jest taka sypka oranżada. Kochałam to :P Zawsze jak wracałam z zajęć na basenie szłam i sobie kupowałam to i takie pyyyyszne kulki które ledwo mieściły się w buzi (takie białe i to była guma w takiej skorupce jakby. Takiej słoooodkiej :P ) hahah :D
To chyba tyle jak na dzisiaj. Bye bye <3
Może jutro zrobię OOTD albo w niedziele, ale to nie jestem jeszcze pewna... Ale może jutro pójdę na zakupy <3 wtedy wstawię zdjecia z tego co sobie kupiłam :)
Oto jest miś Lindt <3 jak ja kocham tą czekoladę <3 kupiłam go sobie jak byłam z koleżankami w Factory. Nic sobie tam nie kupiłam z ubrań bo nic fajnego nie było ale za to kupiłam sobie tego misia czekoladowego i drugi był gratis <3 A więc suuuuper :D
Ooooo! A to nie wiem czy znacie. Ale ja to uuuuuwielbiałam jak byłam mała :D to taka rurka plastikowa dłuuuga (tu jest obcięta) a w środku jest taka sypka oranżada. Kochałam to :P Zawsze jak wracałam z zajęć na basenie szłam i sobie kupowałam to i takie pyyyyszne kulki które ledwo mieściły się w buzi (takie białe i to była guma w takiej skorupce jakby. Takiej słoooodkiej :P ) hahah :D
To chyba tyle jak na dzisiaj. Bye bye <3
poniedziałek, 7 maja 2012
wróciłam
Hej :) Wybaczcie, że nie pisałam dawno ale na Mazurach nie miałam za bardzo czasu, poza tym potem byłam chora i miałam gorączkę :( Ale już się lepiej czuje. Znaczy mam katar i kaszel ale nie mam gorączki :P
A teraz wróciłam ze szkoły. hahahaha :D moja siostra właśnie stara się tresować naszego psa, ale chyba nie jest łaskawy aby wstać ze swojego miejsca :D hahaha :)
Nie mam dzisiaj wgl o czym pisać... Ale jutro idę z kolżanką na zakupy a więc jak sobie coś kupię, to wstawię zdjęcia, ale nie jestem pewna czy coś znajdę... Ale teraz tyyyle rzeczy potrzebuję -.- |
to chyba tyle... bye bye :* Plissss dajcie pomysł jakiego posta mogę zrobić... z pytaniami? z czym? plissssss...
A teraz wróciłam ze szkoły. hahahaha :D moja siostra właśnie stara się tresować naszego psa, ale chyba nie jest łaskawy aby wstać ze swojego miejsca :D hahaha :)
Nie mam dzisiaj wgl o czym pisać... Ale jutro idę z kolżanką na zakupy a więc jak sobie coś kupię, to wstawię zdjęcia, ale nie jestem pewna czy coś znajdę... Ale teraz tyyyle rzeczy potrzebuję -.- |
to chyba tyle... bye bye :* Plissss dajcie pomysł jakiego posta mogę zrobić... z pytaniami? z czym? plissssss...
wtorek, 1 maja 2012
Siemka! Jestem teraz na Mazurach, u znajomych, w domku na jeziorem :) jest 9:00 a więc to do mnie me podobne żebym spała tylko do tej godziny... Ale niestety nie moge bo moja siostra jest chora i strasznie chrapie! Mam tylko nadzieje ze mnie nie zarazi -.- o błagam :(
Ale wiecie co? Wczoraj pływałam z moim kolega na skuterze wodnym. Ja prowadziłam żeby sie nauczyć. No i oczywiście musiałam coś zrobić ;P jak zakrecałam, to tak przyspieszylam ze oboje wylądowalismy w wodzie... Ja chociaż miałam pianke ale on nie -.- a woda 13 stopni!!! No a więc taki szok.
Ale wszystko było ok tylko do końca wieczoru było mi strasznie zimno :/
I to tyle... Chciałabym pójść jeszcze spać :( niech ona już wstanie to ja pójdę :))) hahahahah :)))
Bye :***
Ale wiecie co? Wczoraj pływałam z moim kolega na skuterze wodnym. Ja prowadziłam żeby sie nauczyć. No i oczywiście musiałam coś zrobić ;P jak zakrecałam, to tak przyspieszylam ze oboje wylądowalismy w wodzie... Ja chociaż miałam pianke ale on nie -.- a woda 13 stopni!!! No a więc taki szok.
Ale wszystko było ok tylko do końca wieczoru było mi strasznie zimno :/
I to tyle... Chciałabym pójść jeszcze spać :( niech ona już wstanie to ja pójdę :))) hahahahah :)))
Bye :***
Subskrybuj:
Posty (Atom)
