środa, 17 października 2012

ciąg dalszy happy birthday...

Siemasz :D
Padam na twarz -.- dopiero wróciłam do domu pół godziny temu... A jeszcze muszę odrobić lekcje i się nauczyć na jutro... masakra.

Ale jak przyszłam dzisiaj do szkoły, było bardzo miło bo dostałam od Natalki pralinki Lindt <3 i od Eweliny całe pudełeczko szków <3 a w śród nich czarny matowy lakier INGLOT <3




 Ale w każdym razie cieszę się i się nie cieszę, że wróciłam do szkoły. Znaczy no  bardzo fajnie bo wreszcie nie siedzę sama tylko z ludźmi :P i z koleżankami itp. Ale dzisiaj Zuzia przyszła do szkoły chociaż w nocy miała grypę żołądkową. No i mam nadzieje że mnie nie zaraziła bo jakoś mnie boli brzuch... Ale od jutra nie ma jej w szkole bo w końcu jest chora i nie będzie jej do końca tygodnia :( Plus jeszcze brzydka pogoda była i coś się słabo czuję. Ale nie mogę być chora bo w końcu przychodzą do mnie koleżanki w sobotę <333

A to jeszcze urodzinowa kolacja w poniedziałek:



Lubię tutaj do was tu pisać (nie wiem czy ktoś to wgl czyta ale spoko)  ;) Ale niestety nauka i oceny wzywają :( więc lecę :(
papapappa :*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz